Dziś wrócimy do testowanej już przeze mnie marki. Dr K Soap- muszę przyznać, że jest to ciekawa marka i osobiście bardzo lubię ich produkty. Wracając do samej marki, myślę, że warto przypomnieć, że ich kosmetyki są produkowane w 100% z naturalnych składników oraz, że żaden z nich nie jest testowany na zwierzętach. A dla mnie, jako właściciela psa jest to bardzo istotne. Bo przecież ważne jest to, żeby coś co ma nam służyć nikomu wcześniej nie wyrządziło żadnej krzywdy.

Dr K Soap

Dziś mamy do testowania dwa ich produkty. Szampon do mycia brody oraz tonik/olejek do jej nawilżania. Dlaczego tonik/ olejek o tym trochę później. Na początku trochę o zapachu, ponieważ jest to istotny element łączący oba te produkty. A przy tym coś co mnie bardzo ciągnie do tych kosmetyków, zwłaszcza o tej porze roku (nareszcie słonecznej). Zapach jest wprost genialny. Bardzo świeży, bardzo cytrusowy i bardzo odświeżający. Myślę, że warto podczas takiej pogody korzystać z takiego produktu, który nie będzie ciężki. Oczywiście co kto lubi, ale moim zdaniem warto w taką pogodę postawić na świeżość. A ten zapach jest do tego idealny.

Teraz słów kilka o samych produktach.

Zacznijmy od szamponu.

Szampon w butelce PET z wodoodporną naklejką. Buteleczka jest zrobiona z ciemnego plastiku i nie przepuszcza światła. Zastanawiałem się nad tym, czy aby to, że buteleczka jest plastikowa jest na pewno minusem. Byłoby idealnie gdyby była szklana, ale przyznaję, że plastik też ma swoje plusy. Tu muszę przyznać, że taka butelka jest idealna do podróży, nie ma niebezpieczeństwa, że się potłucze i wszystko nam się rozleje. Plastik jest za to wytrzymały, ale elastyczny, więc na pewno nie pęknie. Minusem jest na pewno brak pompki. Przy 100 ml butelce przydałaby się taka. Tu wykończona jest normalną nakrętką z mniejszą dziurką. Oczywiście pod koniec przewracamy butelkę do góry dnem i zużyjemy cały produkt, ale mimo wszystko z pompką byłoby dużo wygodniej.

Główne składniki aktywne użyte w tym szamponie to na pewno: gliceryna, pantenol i olejek z limonki. Wszystkie trzy odpowiadają za to, aby nasza broda była miękka i świeża. Wygładzają naszą brodę i skórę. Myślę, że minimalna ilość składników jaka została użyta w tym szamponie również przemawia na plus. Mniejsze jest prawdopodobieństwo, że coś na uczuli. A i tak spełnia on wszystkie nasze wymagania. Nie pieni się on może jakoś szczególnie mocno, ale nie o to tu chodzi. Nie musi się mocno pienić, aby dobrze wyczyścić naszą brodę. Idealnie oczyszcza z resztek wszystkich produktów używanych przez cały dzień oraz z czynników zewnętrznych, na które jesteśmy narażeni.

Szampon zdecydowanie na plus.

Tonik/olejek

Zastanawiałem się nad tym, dlaczego na buteleczce tego produktu napisane jest tonik, gdzie definitywnie jego gęstość mówi nam, że to olejek, a jak spojrzymy w jego skład to już nie mamy żadnych wątpliwości. Jedyne co przychodzi mi do głowy jest to, że tak jak tonik musi on idealnie odświeżać i tak jak olejek nawilżać- czyli mamy tu coś jakby 2 w 1.

Ale od początku. Tu mamy już szklaną butelkę. Ciemno granatową z również wodoodporną nalepką. Wszystko jest idealnie zabezpieczone. Plus za pojemność- 50ml to naprawdę sporo. Ale tu też niestety znowu minus- nie mamy ani pompki, ani pipetki. Buteleczka jest wykończona specjalną nakładką tak, aby wylatywało tylko kilka kropel, ale niestety jest to dużo mniej precyzyjne niż pozostałe wykończenia. Ale jeśli Wam to nie przeszkadza i nauczycie się korzystać z tego typu rozwiązania, to ja polecam ten produkt. Ale wracając. Sam olejek jest dość tłusty, ale dzięki temu, że zrobiony jest trochę w formule toniku to idealnie się wchłania. I nie ma tu mowy o tym, żeby została tłusta poświata. Oczywiście broda jest odżywiona i dzięki temu błyszcząca, ale to nie jest takie tłuste świecenie.

Już wcześnie o tym wspominałem, ale przypomnę jeszcze raz. Dr K Soap nie używa żadnych sztucznych składników, nie ma tu parabenów, konserwantów czy sztucznych barwników. Użyte są tylko naturalne środki wspomagające wzrost naszej brody. Olejek z pestek moreli tworzy na łusce naszej brody warstwę ochronną, który zapobiega odparowywaniu wody, dzięki czemu nasza broda nie suszy się a włosy się nie kruszą. Znajdziemy tu również często używany olejek Jojoba oraz kilka olejków eterycznych.

Czy warto zaopatrzyć się w taki zestaw? Myślę, że tak. Cena za oba produkty razem to około 100 zł. Czy tu dużo, to jak zwykle pozostawiam Waszej ocenie, bo jest to oczywiście kwestia sporna. Jedno jest pewne, zapach przyciąga. Jest to mój ulubiony zapach na takie pory roku.

Produkty w dobrej cenie dostaniecie w MENSPACE.PL

PJONA!