Love Ink Tattoo Butter

Dziś mam dla Was coś zupełnie innego, bo przecież na brodzie i włosach nie kończy się świat. Musimy też zadbać o inne ważne dla nas rzeczy. Wiem, że wielu brodaczy kojarzy nam się z tatuażami. Oczywiście nie jest to reguła, że broda to też tatuaż, ale w wielu przypadkach tak właśnie jest. Dlatego dziś swoją uwagę chciałbym skierować na produkt do dbania o nasze tatuaże.

Rodzima firma z Wrocławia tworząca produkty właśnie tego typu. Być może nie mają wielu produktów, ale te które posiadają dopracowane są w 100%. Bo w sumie do dbania o nasz tatuaż nie potrzebujemy kilkunastu produktów, tylko jednego naprawdę sprawdzonego. I w tym miejscu chciałbym wam polecić masło do tatuażu właśnie tej firmy.

OPAKOWANIE

Opakowanie to małe płaskie pudełko wykonane w czarnego plastiku. Dokładnie 100ml produktu. Na wieczku znajduje się kolorowa nalepka z informacją i zapachu oraz z zaznaczeniem, że jest to w 100% wegański produkt. Pod spodem znajdziemy oczywiście więcej informacji. M. in. sposób użycia czy też przechowywania, co w przypadku masła jest bardzo istotne.

UŻYWANIE

Przede wszystkim jest to masło, które możemy używać w okresie gojenia, ale również na co dzień, aby zadbać o kolory oraz wygląd naszego tatuażu. Używając masła na co dzień uwydatni nam ono kolory i sprawi, że nie będzie tak szybko blakł nasz tatuaż.

Jak sama nazwa wskazuje jest to masło, co wiąże się z tym, że jest dość tłuste. Dlatego też nie możemy przesadzić z jego ilością na skórze. Musimy wsmarować cienką warstwę w tatuaż i dać mu chwilę, aby się wchłonął. Niestety musimy odczekać chwilę, aż masło się dobrze wchłonie, ale plus jest taki, że nie brudzi nam ubrań.

Czy działa? Osobiście używam tego produktu od jakichś 2 miesięcy i tak po każdym użyciu tatuaż robi się żywszy, jego kolor jest wyraźniejszy. A sam tatuaż mimo że mam go już jakiś dłuższy czas nie blaknie.

Jeszcze jedna ważna rzecz- przechowujmy masło w chłodniejszym miejscu. Nie koniecznie musi być to lodówka, ale na pewno nie na półce gdzie sięga słońce. Jest to masło i jego konsystencja może się zmienić, ale jednak lepiej jak nie będzie do końca rozpuszczone.

SKŁADNIKI I ZAPACH

I to jest właśnie co nadaje wyjątkowości temu produktowi. W 100% naturalnie składniki. Produkt polecany jest przez Organizację Otwarte Klatki. Co to oznacza? Przy produkcji tego produktu nigdy nie ucierpiało żadne zwierze, nie ma w nim żadnych składników pochodzenia zwierzęcego- jest całkowicie roślinny. A co takiego tu znajdziemy?

»Olej kokosowy

»Masło shea

»Olej z orzechów macadamia

»Masło morelowe

Każdy z tych składników jest głęboko nawilżający. Dodatkowo odpowiadają za regenerację naskórka i przeciwdziałają starzeniu się skóry. Są bogate w witaminy A oraz E. Wszystkie te składniki sprawiają, że nasz tatuaż będzie nawilżony a dzięki temu będzie wyglądał dużo lepiej.I jeszcze na koniec zapach- MEGA! Bardzo intensywny owocowy zapach. Przypadnie do gustu zarówno mężczyznom jak i kobietom. Osobiście testowałem o zapachu PAPAYA. 

PODSUMOWANIE

Jak już wcześniej napisałem, jeśli chcemy aby nasz tatuaż przez długie lata wyglądał dobrze musimy o niego dbać od samego początku. A Love Ink idealnie się do tego nadaje i na pewno Wam w tym pomoże. Cena Wam w tym nie przeszkodzi bo 40zł za 100ml produktu to naprawdę dobra cena.

Produkt kupicie w najlepszej cenie w sklepie THE BUSHY BEARD

Sprawdźcie sami!!

Zapraszam Was też do obserwowania mnie na Faceboku i Instagramie 🙂