REUZEL NAVY FIBER POMADE

Idąc za ciosem, wrócimy znów na chwile do firmy Reuzel. Jak pisałem w poprzedniej recenzji,  którą znajdziecie tutaj. Reuzel to firma trudniąca się głównie w kosmetykach do włosów. I to takim też chciałbym Wam dziś opowiedzieć.

Zanim zabrałem się za recenzję zastanawiałem się chwile, czy w ogóle chcecie abym opisywał pomady, bo to przecież nie do brody, ale stwierdziłem, że tak naprawdę większość brodatych Panów używa też  kosmetyków do włosów. Tak więc dziś dla Was kilka słów o tym jak i czym dobrze możemy ułożyć fryzurę.

Tak więc od początku. Nieduża granatowa puszka ze świnią na wieczku. Puszka nie jest duża- co niestety moim zdaniem jest na minus. 35g to naprawdę nie dużo. Ok, może nie potrzebujemy dużo pomady, aby ułożyć fryzurę, ale mimo wszystko to nadal jest mało. Dokładnie tak jak przy poprzednim produkcie Reuzel, puszka zamyka się dokładnie i nie ma szans, aby się odkręciła. Ogromny plus za dodatkową naklejkę z przetłumaczoną instrukcją na język polski. Nie każdy z nas zna specjalistyczny angielski i przecież nie o to chodzi, abyśmy w internecie sprawdzali co oznacza jakieś słowo. Po prostu ułatwia nam to życie. Tyle o opakowaniu.

Jeśli chodzi o samą pomadę to jest chyba to co wynagradza nam małe opakowanie. Jest to pomada na naprawdę wysokim poziomie. Zacznijmy od tego, że jest to pomada na bazie wody, a co się z tym wiążę? Po pierwsze i najważniejsze nie świeci się,  ale nadaje jedynie naturalny,  delikatny połysk włosów. To jest naprawdę niefajne jak nasza fryzura się świeci. Włosy muszą wyglądać naturalnie, ale dobrze. Po drugie dużo łatwiej się zmywa niż pomada na bazie wosku pszczelego. Zmywanie jest naprawdę dużo prostsze. Bez problemu pozbywamy się jej jednym myciem. A po trzecie- nie jest twarda. Nabranie jej na palec nie jest trudne. Jest ona miękka i bez najmniejszego problemu możemy wziąć jej tyle ile potrzebujemy, co również wiąże się z tym, że naprawdę dobrze rozciera się w dłoniach. No i najważniejsze- pomada ta ma mocny hold. Co to oznacza? A oznacza to tyle, że nasza fryzura utrzyma się cały dzień. Tak się pomada reklamuje i tak rzeczywiście jest. Fajne jest również to, że mimo mocnego holdu nie mamy „przylizanych” włosów. Pomoże nam ona zapanować zarówno nad tymi krótkimi włosami jak i tymi trochę grubszymi i dłuższymi. Nie jest zalecana do włosów zupełnie długich.

I na koniec słów kilka o zapachu. Tu też również ogromny plus. Delikatny zapach świeżej mięty, nie czuć go oczywiście przez cały dzień, bo nie o to tu chodzi. Najważniejsze, że pomada spełnia swoją rolę i pomaga nam utrzymać dobrze utrzymaną fryzurę przez cały dzień.

Pomadę możecie kupić w kilku wielkościach. Pudełko, które ja Wam dziś opisywałem znajdziecie już za około 25-35zł. Czy się opłaca, tego Wam nie powiem, sami podejmijcie decyzję. Ja od siebie mogę dodać tyle, że raczej przy krótszych włosach powinna Wam wystarczyć na około 1,5 miesiąca.

Pomadę znajdziecie w sklepie POMADUR.

PJONA!

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *