AirForce Precision

Rowenta AirForce Precision (TN4800F0)

Rowenta jest marką samą w sobie. Znana przede wszystkim z produktów dla płci pięknej takich jak suszarki, prostownice i różnego rodzaju sprzęty do upiększania. Tym razem postanowili coś dla mężczyzn i właśnie trymer do brody marki Rowenta chciałbym Wam dziś przedstawić, i to specjalny model bo ma wbudowany „odkurzacz”, który przy trymowaniu zbiera niechciane włosy.

Ale od początku. Zacznijmy od samej budowy. Trymer zrobiony jest z mocnego plastiku. Czarna chropowata powierzchnia z tyłu, aby dobrze przylegała do ręki oraz jasny i gładki przód. Sam dół trymera przekręca się dzięki czemu możemy ustawić długość ostrza, co sprawia, że nie musimy mieć 10 nakładek. Wystarczy, że przekręcisz dół trymera a bez problemu ustawisz długość jakiej oczekujesz. A co ciekawsze rozstrzał długości też jest bardzo duży. Bo możesz zacząć od 0,5 do 10mm. Dzięki temu otrzymać długość brody jaką najbardziej lubisz.
Na dole również znajdziemy włącznik, co jest moim zdaniem na plus, ponieważ podczas strzyżenia nie ma szans, aby przypadkiem go nacisnąć. Tuż nad włącznikiem znajdziemy również wyświetlacz wskazujący poziom naładowania baterii. Trzy święcące diody wskazują nam poziom baterii, dzięki czemu możemy kontrolować stan baterii.  A jeśli już o prądzie mowa- trymer posiada zasilanie akumulatorowo-sieciowe, co oznacza możliwość używania podczas ładowania oraz na akumulatorze. Znajdziemy tu akumulator litowo-jonowy, który jest bardzo mocny. Na jednym naładowaniu baterii możemy bez problemu pracować około 45 minut. W zupełności wystarczy to na 3-4 dokładne sesje strzyżenia. A jak już wcześniej napisałem, wyświetlacz na pewno Wam przypomni o konieczności ładowania.

No i oczywiście najważniejsze w tym właśnie modelu- czyli „odkurzacz”. Trymer ten ma wbudowany system zasysający ściętą brodę do specjalnego pojemniczka. Specjalna turbinka gwarantuje nam zebranie około 90% włosów do wbudowanego pojemnika. A co to daje? Po pierwsze możesz go użyć gdzie tylko chcesz, nawet na szybko w biurowej toalecie, bez konieczności czyszczenia koszuli. A po drugie wystarczy, że opróżnisz pojemniczek i trymer jest już czysty. Dodatkowo czyszczenie tego pojemniczka jest bardzo proste. Jest on niewielki, ale zbierze naprawdę wiele włosów. Pojemniczek od dołu ma specjalną klapkę, którą bardzo prosto się otwiera, ale nie ściąga się jej całkowicie. Także czyścimy, zamykamy, wkładamy do trymera i nie ma nawet najmniejszej szansy, że zgubimy jakąś część. Jeszcze jednak ważna rzecz, miękko wykończony kontur trymera zapewnia jeszcze lepsze działanie systemy zasysającego. Nawet tak gdzie ciężko nam dotrzeć mamy pewność, że nie będziemy mieć problemu i wszystkie włoski znajdą się w pojemniczku.
Ruchome części ostrza pokryte są tytanową powłoką. Są one wiec dużo twardsze niż zwykły metal nierdzewny. A to równa się temu, że ostrza nie tępią się tak szybko, a to w połączeniu z bardzo dużym napędem daje nam pewność, że nasz trymer będzie działał idealnie już przy pierwszym przeciągnięciu po naszej brodzie.

Ale żeby nie było tak kolorowo, mam jeden zarzut do tego urządzenia. Jest on odrobinę większy niż tradycyjne trymery. Wielkością bardziej przypomina mi maszynkę do strzyżenia włosów. No ale system zasysający musi mieć swoje miejsce aby dobrze działał.
Na pewno nie jest to coś co spowodowałoby rezygnację z zakupu takiego sprzętu.

Jak już wcześniej wspominałem, trymer ma wbudowany system ustawiania długości, także w zestawie nie dostaniemy dodatkowych nakładek. W pudełku znajdziemy tylko trymer, ładowarkę i pędzelek do czyszczenia.

Podsumowując, czy jest to produkt, który mogę Wam polecić? Stanowczo tak. Możecie mieć go zawsze ze sobą, aby poprawić wygląd Waszej brody.
Ale jak wygląda cenowo? Około 230zł. Myślę, że jest to bardzo dobra cena za produkt, który powinien spełnić wszystkie Wasze oczekiwania.

Ale oczywiście sprawdźcie sami!